Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
232 posty 309 komentarzy

Ławeczka Drussa

Druss - O bankach i finansach na spokojnie...

Hiszpanie wybierają domówki

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Zmagający się z dotkliwymi skutkami kryzysu finansowego Hiszpanie ograniczają domowe wydatki, szukają nowych źródeł oszczędności i zmieniają swoje zwyczaje konsumenckie

 Kiedyś napisałem tekst o różnych dziwnych miernikach koniunktury gospodarczej. Jednym z nich był spadek spożycia w pubach. Okazuje się, że ta miara sprawdza się w przypadku Hiszpanii – oczywiście zachowując lokalną specyfikę. Według danych Narodowego Instytutu Statystyki 41 procent społeczeństwa nie jest obecnie w stanie poradzić sobie z nieplanowanymi wydatkami, a 30 procentom nie wystarcza pieniędzy do końca miesiąca.

Niepokojące dane zawiera też najnowszy raport z badań przeprowadzonych przez hiszpańską Caritas i Fundację Badań Społecznych i Socjologii (Foessa). Podaje on, że 22 proc. ludności żyje w ubóstwie, 3,3 proc. nie osiąga żadnych dochodów, a ok. 30 tys. ludzi żyje na ulicy.

Skutki kryzysu szczególnie dotykają młode rodziny z małymi dziećmi. W tej grupie szczególnie poważnym problemem jest spłacanie kredytów mieszkaniowych zaciągniętych jeszcze przed gospodarczą recesją. W kraju, w którym liczba bezrobotnych jest najwyższa w całej UE i wynosi już 4,7 mln, w którym rząd wprowadza kolejne ostre cięcia w wydatkach publicznych, społeczeństwo staje przed koniecznością często radykalnych zmian dotychczasowego stylu życia.

Jak podaje Organizacja Konsumentów i Użytkowników (OCU), 70 proc. rodzin deklaruje, że wydaje mniej na wypoczynek i rozrywkę, ograniczając wyjścia do knajp oraz aktywność kulturalną i sportową. Odnotowuje się natomiast wzrost spożycia napojów alkoholowych, głównie piwa i wina, które coraz częściej pije się w domach, a nie jak dotychczas w barach i restauracjach.

Z danych opracowanych przez firmę badawczą Nielsen wynika, że w ciągu ostatnich trzech lat liczba barów i restauracji w Hiszpanii zmniejszyła się o 12 tys. i obecnie wynosi 220 tys., tyle samo co 15 lat temu.

Spadek liczby lokali gastronomicznych jest bezpośrednim skutkiem kryzysu, który zdecydowanie sprzyja domowej konsumpcji. Potwierdza to prawie dwuprocentowy wzrost sprzedaży napojów alkoholowych w sklepach spożywczych i siedmioprocentowy spadek w branży gastronomiczno-hotelarskiej w 2011 roku.

Źródło: PAP

KOMENTARZE

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930 

ULUBIENI AUTORZY

więcej