Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
232 posty 309 komentarzy

Ławeczka Drussa

Druss - O bankach i finansach na spokojnie...

A najbogatsi debatują...

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Najpierw fundusze stabilizacyjne, potem MFW da ewentualnie kasę. Znów decydują o nas bez nas

 Gdy spotykają się włodarze świata, by decydować o przyszłości, jakoś zawsze przychodzą mi do głowy dwie miejscowości – Teheran i Jałta. Tak, wiem, że skojarzenia to przekleństwo. Grupa G20, czyli największe rozwinięte i wschodzące gospodarki świata, zaapelowała właśnie do UE, by w marcu podjęła decyzję w sprawie wielkości swych funduszy stabilizacyjnych, zanim reszta świata rozważy zasilenie MFW dodatkowymi środkami.

 
Ministrowie finansów G20, zebrani w stolicy Meksyku, oświadczyli w komunikacie, że weryfikacja przez strefę euro wytrzymałości jej funduszy stabilizacyjnych w marcu „będzie stanowić znaczny wkład w celu uruchomienia funduszy dla Międzynarodowego Funduszu Walutowego (MFW)”. Zatem – nie za darmo, nie istnieje darmowy lunch na tej planecie, a poza tym na funduszach stabilizacyjnych też można coś ugrać.
 
Amerykański minister skarbu Timothy Geithner powiedział na konferencji, że uczestnicy spotkania zgodzili się co do tego, że „MFW nie może służyć jako substytut silniejszej europejskiej zapory ogniowej, a także, że Fundusz nie może pójść dalej, jeśli Europa nie sprecyzuje swych własnych planów”. Dał do zrozumienia, że Stany Zjednoczone nie planują żadnych dodatkowych wydatków.
 
Francuski minister finansów Francois Baroin podkreślił, że im wcześniej Unia Europejska zdecyduje o wielkości swoich funduszy stabilizacyjnych "tym lepiej".
 
W czwartek na szczycie przywódców strefy euro w Brukseli omawiana ma zostać kwestia wielkości Europejskiego Mechanizmu Stabilizacyjnego (EMS), który ma zastąpić Europejski Fundusz Stabilizacji Finansowej. Niemiecki minister finansów Wolfgang Schaeuble zastrzegł jednak, że decyzja nie musi zapaść na tym spotkaniu, a UE ma cały marzec, by dojść do porozumienia.
 
Z kolei MFW ma zwiększyć swoje zdolności pożyczkowe o 500 mld dolarów. Do tej pory tylko kraje UE zadeklarowały wsparcie 200 mld dol., by móc stawić czoło kryzysowi zadłużenia w strefie euro.
 
Także obecny w Meksyku szef Europejskiego Banku Centralnego Mario Draghi przyznał, że "w pewnych europejskich krajach nastąpi lekka recesja, ale wydaje się, że średnia sytuacja w strefie euro się stabilizuje". Ocenił też, że "wraca zaufanie rynków finansowych do strefy euro", która jest "obecnie bezpieczniejszym miejscem" niż w czasie szczytu w Cannes na początku listopada 2011 roku. Tylko czemu wszyscy mają wrażenie, że to tylko pobożne życzenia?
 
źródło: PAP

KOMENTARZE

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930   

ULUBIENI AUTORZY

więcej