Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
232 posty 309 komentarzy

Ławeczka Drussa

Druss - O bankach i finansach na spokojnie...

Banki uciekają z Wegier

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Austriackie banki nie wykluczają wycofania się z Węgier z powodu pogarszającej się sytuacji gospodarczej tego kraju. A niektórzy jeszcze niedawno chcieli w Polsce Budapesztu...

Herbert Stepic - prezes Raiffeisen Bank mówi na razie bardzo dyplomatycznie o "zamrożeniu ekspansji na rynki Europy Wschodniej". A wszystko dlatego, że agencja Moody's poinformowała w czwartek, że obniżyła rating węgierskich obligacji z Baa3 do Ba1, czyli do poziomu inwestycji spekulacyjnych, z negatywną perspektywą. W odpowiedzi rząd Węgier uznał w piątek, że obniżenie wiarygodności kredytowej tego kraju przez agencję ratingową Moody's jest nieuzasadnione i nazwał je "finansowym atakiem".

Niektórzy wątpiący w moc sprawczą agencji ratingowych muszą teraz czuć się wyjątkowo niepewnie. Czy jednak można mówić o ataku? 

Austriackie banki mają jedną czwartą udziałów w węgierskim systemie bankowym. Raiffeisen Bank, który jest jednym z inwestycyjnych pionierów w Europie Wschodniej i ma swoje oddziały w 18 krajach od Pragi po Władywostok, zamierza przygotować "oszczędnościowy pakiet na trudne czasy" i nie wyklucza "wycofania się z jednego z krajów".

Dla prezesa austriackiego banku, rynek węgierski "charakteryzuje się małym potencjałem rozwoju w dłuższej perspektywie", a straty banku jedynie w III kwartale tego roku zwięszyły się w tym kraju o 58 procent, tzn. o 130 mln euro.

Również austriacki Bank Austria szacuje, że jego straty z powodu pogarszającej się sytuacji gospodarczej na Węgrzech wyniosą w tym roku 650 mln euro.

15 listopada osiem największych banków działających na Węgrzech wysłało list do Komisji Europejskiej z prośbą, aby zbadała, czy węgierskie przepisy nie naruszają unijnego prawa w zakresie przepływu unijnego kapitału, i zaapelowała do rządu premiera Viktora Orbana, aby wycofał się z kontrowersyjnej propozycji pomocy dla kilkuset tysięcy Węgrów, spłacających kredyty hipoteczne w obcych walutach.

Węgrzy mogą do końca roku zadeklarować, że jednorazowo spłacą resztę swojej hipoteki w obcej walucie po kursie 20 procent niższym od rynkowego. Banki ostrzegły, że decyzja rządu przyczyni się do niestabilności na europejskim rynku bankowym. Raiffeisen Bank oblicza, że straci z tego powodu 120 mln euro. Tymczasem Węgrzy przeciwstawiają się bankom - a one protestują, czemu też trudno się dziwić.

Dziwią mnie natomiast pełne aplauzu i poparcia dla Węgrów okrzyki niektórych komentatorów. Bo nawet jeżeli rząd Orbana postawi na swoim i koszt hipoteki (a ściślej rzecz biorąc 20% kosztu kredytu) spadnie na bankierów, to jeszcze nie oznacza uleczenia sytuacji. Co więcej, banki odbiją sobie poniesione straty na innych rynkach. Czy naprawdę tak bardzo pragniemy podniesionych marż i opłat? Czy zamiast Greka, chcemy teraz adoptować bratanka?

 

 

KOMENTARZE

  • @Autor
    Ciekawi mnie dlaczego ani słowem w swoim wpisie nie wspomina Pan, że Orban opodatkował zachodnie banki na Węgrzech.
    Ten fakt jest własnie przyczyną dzisiejszych rankingów ratingowych.
    Zemsta drogi Panie, zemsta.
    Ja osobiście nadal jestem za adopcją polityki Orbana, choć wiem, że to mrzonka, gdyż wśród rządzących dzisiaj Polską, nie ma ani jednej osoby, która wykazywałaby się choć namiastką cech polityka, jakim jest Victor Orban.
    Bankowcom też w żaden sposób nie przypadł do gustu pomysł Orbana na spłatę kredytów hipotecznych zaciągniętych w szwajcarskich frankach, decydując, że będą one spłacane forintem po zaniżonym kursie, oczywiście z korzyścią dla kredytobiorcy.

    Właśnie te fakty są przyczyną reakcji jewropejskich instytucji bankowo-finansowych, które tak wściekle atakują Węgry i Orbana.
  • @autor
    "Dziwią mnie natomiast pełne aplauzu i poparcia dla Węgrów okrzyki niektórych komentatorów. Bo nawet jeżeli rząd Orbana postawi na swoim i koszt hipoteki (a ściślej rzecz biorąc 20% kosztu kredytu) spadnie na bankierów, to jeszcze nie oznacza uleczenia sytuacji. Co więcej, banki odbiją sobie poniesione straty na innych rynkach. Czy naprawdę tak bardzo pragniemy podniesionych marż i opłat? Czy zamiast Greka, chcemy teraz adoptować bratanka?"

    Dziwi mnie Pańska indolencja w tym temacie.

    Skoro wyczuwa Pan że 20% kosztu kredytów po stronie banków nie oznacza uleczenia sytuacji to czemu nie zastanowi się Pan co ją całkowicie poprawi ?

    Czy musimy działać w systemie pieniądza który drenuje Polskę finansowo, materialnie, demograficznie, środowiskowo, etc.?

    Nie! Możemy iść swoją drogą. Możemy zrzucić kajdany niewolnictwa w które nas podstępnie zakuto!

    Nie chcemy większych marż ani opłat, nie chcemy też adoptować Greka lub bratanka, albo obu na raz!

    Chcemy sprawiedliwych zasad emisji i redystrybucji pieniądza w społeczeństwie!

    Wojna o pieniądz trwa:

    http://oburzajciesie.nowyekran.pl/post/27816,wojna-o-pieniadz-prawdziwi-wladcy-tego-swiata-rzadza-z-ukrycia
  • @Moherowy
    Autor postu udaje pierwszego naiwnego, nie przyjmując do wiadomości, że system bankowo-finansowy na świecie nie działa w warunkach prawdziwej gospodarki rynkowej, ale jest elementem systemu oligarchicznego, w którym są lepsi(banki) i gorsi (ich klienci tj. prywatni obywatele, instytucje i całe państwa).
    Przekazując bankom prawo do emisji pieniądza, a co jeszcze gorsze, do emisji pieniądza kredytowego opartego na rezerwie cząstkowej, skorumpowany świat polityki przekazał de facto prywatnym właścicielom banków, całe społeczeństwa jako niewolników.
  • @Moherowy
    Ależ owszem, to wszystko się zgadza. No, może moja ocena Victora Orbana nie jest aż tak bałwochwalcza :-) Ale nie piszę o przyczynach, ale o reakcjach i możliwych reperkusjach. Czy zawsze trzeba wypowiadać się według rozdzielnika?
    Pozdrawiam,
  • @Archetyp
    A czemu mi Pan wyjeżdża z indolencją? To, o czym Pan pisze, już dawno przerabiałem na tajnych kompletach ;) Czemu więc węgierski rząd firmuje działania pozorne, zamiast odrzucić system w całości? Odpowiem Panu - bo ten nieludzki porządek musi mieć jakieś mocne strony... Np. konta bankowe z dużą liczbą zer, które są własnością polityków. Nie tylko węgierskich :-)
    Pozdrawiam,
  • @35stan
    Wiem Pan, ja pewnie podzielam Pańskie zdanie na temat roli banków w dzisiejszym świecie. Ale z niewolnictwem to jednak Pan przesadził. Ono tkwi w umysłach, a nie w emisji pieniądza. Albo inaczej - emitowanie waluty przez niezależne od banków organizmy (pewnie państwa), niesie ze sobą równie dużo zagrożeń i wcale nie chroni przed tym niebezpieczeństwem, o którym Pan pisze.
    Pozdrawiam,
  • @Druss
    Dobrze, może przesadziłem, ale celowo ;)

    Nie mi wypowiadać się za decyzje węgierskiego rządu, ale być może nie uznają bądź nie są świadomi systemowego błędu architektury finansowej który prowadzi do nadużyć i przyczynia się do kryzysu w skali globalnej.

    POZDR!
  • @Druss
    Czy myśli pan, że Orban stosując swoje posunięcia nie przewidział ich skutków i reakcji z nimi związanych?
    Pisząc o reakcjach i o reperkusjach wynikających z posunięć Orbana, od przyczyn powinien pan zacząć, bowiem przedstawiony przez pana materiał jest nieścisły i niekompletny.
    Jednym słowem jest formą manipulacji, tak jak i fakt, że stara się pan zasugerować innym, że mój stosunek do Orbana jest bałwochwalczy.
  • Skoro banki uciekają to tylko się cieszyć
    znaczy to że Węgrzy nie będę mieli wyboru jak tylko wziąć się do roboty i przestać gęgać... zresztą jak się wezmą do roboty to będą mogli mieć te same luksusy tylko będzie porządek a nie złodziejstwo i spekulacyjne fortuny.
  • @Moherowy
    "Pisząc o reakcjach i o reperkusjach wynikających z posunięć Orbana, od przyczyn powinien pan zacząć, bowiem przedstawiony przez pana materiał jest nieścisły i niekompletny."

    Bo to jest blogowa notka, a nie opracowanie naukowe. Bądźmy poważni. Chodziło mi raczej o wywołanie tematu, co jak widać częściowo się powiodło...

    "Jednym słowem jest formą manipulacji, "

    Oj, to spory zarzut - proszę go udokumentować.

    "tak jak i fakt, że stara się pan zasugerować innym, że mój stosunek do Orbana jest bałwochwalczy."

    Wystarczy, że Pana zacytuję: "śród rządzących dzisiaj Polską, nie ma ani jednej osoby, która wykazywałaby się choć namiastką cech polityka, jakim jest Victor Orban." Jeżeli odnosi się Pan do składu obecnego rządu, to nawet mógłbym się z Panem zgodzić. Ale jeżeli mówi Pan ogólnie o polskiej klasie politycznej, to proszę wybaczyć - ale idealizuje Pan węgierskiego premiera...
    Pozdrawiam,
  • @Nathanel
    Cóż, nie mnie oceniać samego siebie, ale jedynka wygląda na krecią robotę ;-)
    A Pański scenariusz wydaje się prawdopodobny - i to abstrahując od barw sztandarów po obu stronach. Polityka to gra presji i nacisków, a presja ekonomiczna to jeden z elementów tej gry.
    Pozdrawiam,
  • @nakon
    Tylko że to wszystko jest utopią. Kiedyś głoszono, że powszechną szczęśliwość osiągniemy przez usunięcie klasy rządzącej, czyli kapitalistów. Dziś niektórym się wydaje, że pozbycie się banków sprawi dokładnie to samo... A to mrzonka.
    Pozdrawiam,
  • @Druss
    Czyli że tak jak jest jest dobrze. Więc w czym problem?
  • @Druss
    35stan, Druss:"Ale z niewolnictwem to jednak Pan przesadził. Ono tkwi w umysłach, a nie w emisji pieniądza. "
    Mam wrażenie 35Stan miał rację z n i e w o l n i c t w e m ! a , że współczesna forma niewolnictwa różni się od tej sprzed lat to jasne, nie jest tak bezpośrednia i wyrazista ale czy mniej uciążliwa?
  • @Druss
    A swoją drogą Węgrzy przyzwyczajeni są do picia swoich win i nie zależy im też specjalnie na eksporcie. Więc jak najbardziej utopia.
  • @nakon
    Problem w tym, aby tak zrobić, by nie powielać błędów z przeszłości.
    Pozdrawiam,
  • @Helio
    Moim zdaniem, mniej. Chodzi właśnie o proporcję.
    Pozdrawiam,

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930   

ULUBIENI AUTORZY

więcej